SP w Piotrowicach
Forum Szkoły Podstawowej nr 3 w Piotrowicach

Wydarzenia w szkole - Egzamin gimnazjalny - część humanistyczna

Greif - 2008-04-22, 14:04
Temat postu: Egzamin gimnazjalny - część humanistyczna
Witam,

no i jakie te zadania? Trudne, czy nie za bardzo?

Kaś xD - 2008-04-22, 15:16

Nooo jak dla mnie nie było tak żle xD :-) hehe.. tyle,że nie wiem jak mi zalicza charakterystyke bo mi zabraklo miejsca i napisalam w brudnopisie zakonczenie:P :-D ale dlam strzalke i napisalam ze tam ciag dalszy :):) :-P to mam nadzieje ze jakis mily :-> "ktos" bedzie sprawdzal i mi uznaja:D:D ale ogolnie nie bylo tak zle <lol> bardziej sie boje jutra <lol2> hehe :roll:
Greif - 2008-04-22, 15:33

No sami mili sprawdzają. :-P
Kaś xD - 2008-04-22, 15:35

Aha ale oczywiście musze pochwalic naszego fotografa <lol> :mrgreen: DANKE !!!! :mrgreen: za te moje fotki ;) hehe mam nadzieje,ze nie bedzie tragedii <lol> :lol: :-P

Aha!! i Powodzenia wszystkim na jutro !!! Kopniaczek na szczęście :P :mrgreen: hehe...

Greif - 2008-04-22, 15:51

Dzięki za pochwałę :-) przyda się jako przeciwwaga, jak przyjdą inni, żeby mnie zgasić. :-D
Linka - 2008-04-22, 16:31

Cytat:
No sami mili sprawdzają. :-P

:-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P

Kaś xD napisał/a:
bardziej sie boje jutra <lol2> hehe :roll:

Eee... jutro będzie git ;-) Dzisiejszy test przemilczę :-( :-/ :cry:

Kaś xD - 2008-04-22, 16:59

hmm... Linka ja przemilcze jutro xD zdecydowanie wole dziś niż jutro :P fiza, chemia, matma :/ biologia, geografia... oo nie ja dziekuje :/ :-/ nie bedzie ciekawie:/ :-( ale jakoś musi być :D :lol:
Greif - 2008-04-22, 19:06

Cieszcie się, że nie macie niemca... :-P
słonko - 2008-04-22, 19:20

Prosze pana, ale my w przyszłym roku mamy angielski;/;/;/ masakra......... ;(;(;(;(
Greif - 2008-04-22, 19:43

Proponuję zacząć naukę już dziś. :-D
Linka - 2008-04-22, 21:10

Kaś xD napisał/a:
fiza, chemia, matma :/ biologia, geografia... oo nie ja dziekuje :/ :-/


Co do biologi i geografi to się zgadzam, ale reszta może być :-D

Z resztą, jakiekolwiek te pytania będą, chyba gorzej niż dziś to już być nie może :]

Greif - 2008-04-22, 21:51

Na stronie Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej pojawiły się arkusze z zadaniami i propozycje poprawnych odpowiedzi. Zachęcam do odwiedzenia strony.

http://www.oke.krakow.pl/inf/

Calineczka - 2008-04-27, 00:10

Co myślicie o aferze, która wybuchła z powodu "niesprawiedliwości", jaka dotknęła uczniów, którzy nie omówili na lekcjach polskiego "Syzyfowych prac" i "Kamieni na szaniec"? Powtarzać egzamin, a jak już, to komu: wszystkim czy tylko tym, którzy nie czytali lektur?
Kaś xD - 2008-04-27, 11:39

noo na pewno nie powtarzać a jeśli to nie tym co przerabiali!! To nie fair...my przerobilismy, mamy to juz za soba i tak jest ok!! a Ci co nie przerobili niech maja pretensje do nauczycieli,my nic zarzucic nie mozemy xD :-) :lol:
Linka - 2008-04-27, 15:35

Właśnie. Niech się martwią ci, którzy tych lektur nie omówili. Ja drugi raz przez to przechodzić nie będę! xP
Greif - 2008-04-27, 20:42

Do nauczycieli to jedna sprawa, a druga to to, że rzeczywiście pytania dotyczące dwóch konkretnych książek były chyba zbyt wybiórcze jak na egzamin dotyczący materiału z 3 lat (albo więcej).

Inna sprawa, że jeszcze rzeczywiście zostaje 1,5 miesiąca czasu po egzaminie, gdzie trzeba jednak realizować dalej program, i tego pytanie za 100 pkt. CO zostawić "na po egzaminie"?
A jak przypadkiem będzie pytanie z tego materiału, to co? No i pewnie taką sytuację mamy.

Linka - 2008-04-27, 22:20

Greif napisał/a:
a druga to to, że rzeczywiście pytania dotyczące dwóch konkretnych książek były chyba zbyt wybiórcze jak na egzamin dotyczący materiału z 3 lat (albo więcej).


Szczerze powiedziawszy, to wolę, że podali mi konkretnie "na tacy" na jakich książach ma się opierać moja praca, bo gdyby dali nam wolną rękę, przypuszczam, że znalezienie wśród lektur bohatera pasującego do tematu pochłonęłoby trochę czasu.

Greif - 2008-04-27, 22:52

Tak, ale jak masz wolną rękę, to nie musisz mieć przeczytanych wszystkich lektur (inna sprawa, że jednak NALEŻY je przeczytać), bo przykładowo coś tam sklecisz, nawet jak jednej czy dwóch nie przeczytasz. ;-)
Kaś xD - 2008-04-28, 19:33

Ja sie zgadzam z Linką też wole miec podane o kim pisac niz jakbym miala sama wymyslic ;) wole bardziej sprecyzowane pytania, bo wtedy maja mniej mozliwosci zeby sie doczepic ;-) :-P :lol:
słonko - 2008-04-28, 19:36

Niop to prawda, bo co napisać jak Ci dadzą temat i zadanie. Temat: Miody i pszczoły a zadanie następujące: Opisz człowieka pracowitego jak pszczoła. No ile się nad tym umyślałam o kogo im może chodzić to szok. Oczywiście to było w VI klasie :mrgreen: :mrgreen:
Greif - 2008-04-28, 19:50

Kaś xD napisał/a:
wole bardziej sprecyzowane pytania

No chyba, że nie doczytałaś materiału do tych pytań, wtedy już niczym się nie zratujesz, a jak masz wolną rękę, to nie znając konkretnej lektury, jakoś sobie dasz radę. Przynajmniej jakieś punkty będą, bo w polskim trochę więcej "manewru" jest niż w przedmiotach ścisłych :-)

Linka - 2008-04-28, 20:07

Greif napisał/a:
a jak masz wolną rękę, to nie znając konkretnej lektury, jakoś sobie dasz radę.


Niekoniecznie. Gdybym dostała takie zadanie jak na tym teście, ale bez informacji, że ma to być postać z "Syzyfowych prac" lub "Kamieni na szaniec", przypuszczam, że nie byłoby kolorowo.

Greif napisał/a:
Przynajmniej jakieś punkty będą, bo w polskim trochę więcej "manewru" jest niż w przedmiotach ścisłych :-)


Ja jestem innego zdania :-P

Calineczka - 2008-04-28, 20:25

Trochę się Wam wcinam, ale na wszystkich forach, na których coś tam skrobię poruszam ten temat. Otóż jestem zadziwiona postawą Linki. :-D Oczywiście to pozytywny szok. Osobiście wolałabym pisać na jakiś "luźniejszy" temat. Czytam lektury od deski do deski (czyt. uczciwie i solidnie), ale omawiałam obie książki... 2 lata temu? Zaćwierkało mi trochę i naskrobałam charakterystykę... pewnie cienko wyszła. :-( Ale inni ludzie pt.: "ściąga.pl" (pokolenie kopiuj-wklej) nie napisało NIC. (na 20 osób w mojej klasie, pracę podjęła połowa, może mniej!). Uważam, że ten test ma sprawdzić umiejętności gimnazjalistów, a nie tak konkretną wiedzę (choć zdaję sobie sprawę, że "Syzyfowe prace" i "Kamienie na szaniec" to podstawa).

Ponadto niektórzy poloniści olali sobie omawianie (tu cytat) "archaicznych i nudnych książek". Dostali wynagrodzenie za źle wykonaną pracę! (jak znowu drodzy nauczyciele zaczną strajkować, to mnie, delikatnie mówiąc, szlag trafi!) Sorry Winetu, ale to negatywnie odbije się na wynikach wielu uczniów. I niektórzy twierdzą, że jest jeszcze 2 miesiące do końca roku szkolnego... a tak naprawdę: kto widział, by w upalne, czerwcowe popołudnie, któryś nauczyciel przytrzymywał w klasie uczniów i kazał omawiać lektury? Max. na koniec roku pozostawia się jedną książkę do opracowania... Kanon lektur jest w podstawie programowej, więc nie ma przeproś - czytać (i omawiać) trzeba! Gdzieś tam wyczytałam (sobotnia Gazeta Wyborcza?), że kuratorzy biorą kserówki dzienników ze szkół, gdzie nie były omówione te lektury... rzekomo karę mają ponieść nauczyciele (ciekawe co z tego wyniknie). Gdzie wcześniej byli drodzy kuratorzy? Z miesięcznym uprzedzeniem zapowiadają swoją wizytę w szkole, dyrekcja i nauczyciele "trasują" uczniów, doprowadzają do porządku dokumenty, wygląd klas... znajdują się nawet przykurzone pomoce naukowe! :-|

Moim zdaniem testy, które pisaliśmy, powinny być sprawdzone i koniec. Pewnie część humanistyczna wyjdzie blado, więc automatycznie obniżą się progi punktowe do szkół (poza tym jesteśmy z niżu demograficznego, więc szkoły raczej nie strzelą wygórowanych wymagań). Może ci geniusze, którzy w tym roku układali test, w następnym roku nie popełnią takich błędów...

Linka - 2008-04-28, 20:47

Dziś usłyszałam (RMF FM?), że pojawiła się jakaś konkretna propozycja powtórzenia testu w szkołach, które tych lektur nie omówiły.

Sorry, ale ile razy się zdarzyło (nie u nas oczywiście ;-) ), że ktoś nie zdąrzył zrealizować jakiegoś materiału z przedmiotów części matematyczno-przyrodniczej? Jakoś nie przypominam sobie, by ktoś z tego powodu chciał powtórzyć test. Wiem, że może "łatwo mi mówić", ale nie róbmy syfu w tym kraju, bo jest go i tak za wiele!

Calineczka napisał/a:
choć zdaję sobie sprawę, że "Syzyfowe prace" i "Kamienie na szaniec" to podstawa).

Dokładnie..

Calineczka - 2008-04-28, 20:56

Poza tym i tu można było ściemniać... ;-) Za brak zgodności z tematem będzie odciętych kilka punktów. Ale za odpowiednią budowę, styl (sru tu tu), można coś tam wykminić (5 pkt? :-P ) Tak przynajmniej twierdzi moja kochana polonistka. ;-)

W mojej szkole (jak już wcześniej wspominałam) były omawiane te książki, ale i tak: 50% (więcej?) nie napisało nic, 30% osób, którzy cokolwiek napisali, zrobiło mix'a (czyt. jaki im się bohater z jakiejkolwiek książki przypomniał, to mieszali... ale charakterystyka jest :-D ), kilka osób pomyliło Tadeusza Zawadzkiego z... Tadeuszem Różewiczem ( :shock: ), niektórzy pisali o mitologicznym Syzyfie, który (znowu cytat) "turlał kulkę pod górkę". Ech...

Linka - 2008-04-28, 21:02

Calineczka napisał/a:
W mojej szkole (jak już wcześniej wspominałam) były omawiane te książki, ale i tak: 50% (więcej?) nie napisało nic,


U nas WSZYSTKO (dosłownie!) było powtarzane w ostatnim miesiącu przed egzaminem :-)

Calineczka napisał/a:
kilka osób pomyliło Tadeusza Zawadzkiego z... Tadeuszem Różewiczem ( :shock: )

Moja kuzynka też pomyliła nazwiska. Zamiast Borowicz, napisała Borejko :-P

słonko - 2008-04-28, 21:05

No, to u nas w szkole chyba tak łatwo nie było. III gim chyba przerabiała(czyt. powtarzała) wszystkie lektury od I gim przed testem i jeśli tak było, a takie coś mi się o uszy obiło, to to jest bardzo dobre. Nigdy nie wiadomo co się może przytrafić na teście, pewnie żaden nauczyciel nie spodziewał się takiego wypracowania. Ale to jest dowód na to jak niektórzy nauczyciele prowadzą lekcje, mają je poprostu gdzieś i książka której sami nie lubili, to jej nie wprowadzają do lektur, bo twierdzą że uczniów też to nie zainteresuje a wręcz przeciwnie znudzi.

Dużo nauczycieli znam takie przypadki robi sprawdzian z lektury po jej przerobienu, ale co to za spr. skoro na lekcji to zostało omówione więc po co czytać książkę.

Według mnie to powinna być nauczka na przyszłość, nauczyciele niech inaczej spojrzą na swój zawód, uczniowie niech zaczną czytać lekury, a wszystko będzie git. A teraz dlaczego mają stracić Ci którzy to dobrze napisali.

Calineczka - 2008-04-28, 21:09

Cytat:
U nas WSZYSTKO (dosłownie!) było powtarzane w ostatnim miesiącu przed egzaminem :-)

U nas podobno też... widocznie oprócz lektur. Ja tylko dostawałam meile z zakresem powtarzanego materiału... jestem leniwa i nic nie powtarzałam. :roll: Gdyby można było cofnąć czas, pewnie bym się wzięła do nauki. :-P

Andrzej nazywał sie Borowski, Marcin Zawadzki, Tadeusz Różewicz... Mama pyta się w domu: "Wszystko napisałeś Kochanie?" a kolega uczciwie odpowiada: "Tak!" (ale czy na temat...? :-) )

Linka - 2008-04-28, 21:18

słonko napisał/a:
le to jest dowód na to jak niektórzy nauczyciele prowadzą lekcje, mają je poprostu gdzieś i książka której sami nie lubili,


Wydaje mi się, że wyciągasz pochopne wnioski. To, że w niektórych szkołach nie omówili tych lektur, nie świadczy o "beznadziejności" nauczyciela, bo oni sami wybierają sobie lektury (przewidziane w programie).

Calineczka napisał/a:
jestem leniwa i nic nie powtarzałam. :roll: Gdyby można było cofnąć czas, pewnie bym się wzięła do nauki. :-P


Pozwolisz, że przemilczę, "leniu" :-P :mrgreen: :lol:

słonko - 2008-04-28, 21:20

No wiesz Linka nikt nie wie jak jest naprawdę, ja tylko mówie to co myśle, po prostu za dużo zamieszania jest. I jestem ciekawa co z tym "fantem" zrobią. Jak wyjdą z tej sytuacji. Pożyjemy zobaczymy jak to mówią.
Greif - 2008-04-28, 21:48

Linka napisał/a:
le bez informacji, że ma to być postać z "Syzyfowych prac" lub "Kamieni na szaniec", przypuszczam, że nie byłoby kolorowo

No tak, ale jak NIE przeczytałaś tych lektur, to beret... pada pytanie o konkrety z tych lektur, których nie czytałaś i... możesz przejść do następnego pytania. ;-) Masz informacje, Z CZEGO masz pisać, ale tego nie znasz, a nie możesz nic innego zmiksować, bo będzie nie na temat ewidentnie. Wynik - zero.

To właśnie mam na myśli, mówiąc, że jesteś uziemiona przy takim wybiórczym zagadnieniu, jak praca na konkretnej lekturze. Moim zdaniem pytanie było zbyt szczegółowe, no ale błędy w zadaniach zdarzają się i na maturze. Nauczyciele też dostaną za to zaniedbanie, żeby nie było, że wielce ich bronię...

Uważam, że inteligentny gimnazjalista obroni swoje zdanie na podstawie całokształtu przeczytanych lektur (nawet jak jednej "nie przerobi") i napisze w większości na temat. No chyba, że ma pecha i trafi na takie pytanie jak teraz. :-)

Linka - 2008-04-28, 22:15

Greif napisał/a:
o tak, ale jak NIE przeczytałaś tych lektur, to beret...


No i co z tego, że nie przeczytałam?! :-P "Kamienie na szaniec" akurat tak, ale z na "Syzyfowe prace" hm.. peszek, brakło czasu (ale to tak między nami :mrgreen: )

Najfajniesze jest to, że charakteryzowałam właśnie bohatera "Syzyfowych prac" :-D No cóż.. nic dodać nic ująć :->

Greif - 2008-04-28, 22:24

Linka napisał/a:
No i co z tego, że nie przeczytałam?!

Jak co? BERET... :-P Masz szczęście, że przynajmniej jedną znasz... ;-P Tak między nami, to ja połowy nie przeczytałem (ale niektóre 5 razy) :-D

Linka napisał/a:
Najfajniesze jest to, że charakteryzowałam właśnie bohatera "Syzyfowych prac"

To właśnie miałem na myśli mówiąc, że masz z polskiego większe pole manewru, niby nie czytałaś, być może dostaniesz punkty np. za wnioskowanie albo styl, nie wiem... ;-) Różni są egzaminatorzy. Być może stwierdzą wodolejstwo i będzie zonk (czego nie życzę) ;-)

Linka - 2008-04-28, 22:26

Greif napisał/a:
To właśnie miałem na myśli mówiąc, że masz z polskiego większe pole manewru, niby nie czytałaś, być może dostaniesz punkty np. za wnioskowanie albo styl, nie wiem... ;-)


A ja nie to miałam na myśli. Choć lektury nie przeczytałam, znam ją bardzo dobrze, bo omówiliśmy ją dokładnie dwa razy (z powtórką) :-D

Greif - 2008-04-28, 23:07

No chodzi mi właśnie o ZNAJOMOŚĆ lektury, nie podkreślam czy ją przeczytałaś czy omówiliście na lekcji.
Kicek - 2008-04-28, 23:10

Prawda jest taka, ze w naszej szkole, chcac czy nie chcac zna sie każdą lekture, nie trzeba jej czytac , wystarczy tylko troche uwazac na lekcji :-P
słonko - 2008-04-29, 07:04

Kicek tylko jest jeszcze jedno, jak na polskim przy pani Michałek możesz nie uważać, ja twierdze, że to jest nie do wykonania. Przy innym nauczycielu owszem, ale nie przy p. Michałek.
Linka - 2008-04-29, 20:19

Kto chce, ten uważa, a jeżeli ktoś nie chce, to niezależnie od nauczyciela, i tak uważać nie będzie.
Greif - 2008-04-29, 20:24

No jak przyjdzie pracować, to na naukę już tyle czasu nie będzie, lepiej teraz się uczyć, żeby mieć później łatwiej. Poczytajcie wypowiedzi absolwentów na naszej klasie, jak tęsknią za "lajtowym" życiem w gimnazjum. Jak pójdą do pracy, to będą tęsknić za "lajtowym" życiem z szkole średniej. :-D
Linka - 2008-04-29, 20:28

Nasłuchałam się już trochę opinii uczniów liceum i jestem w pełni świadoma, że lepiej niż w gimnazjum, to już nigdzie mieć nie będę :-)
Greif - 2008-04-29, 20:34

Hehe, no to jesteś wśród tych 5% uczniów, którzy sobie z tego zdają sprawę. Reszta sądzi, że gimnazjum to największa katorga, jaka istnieje. :-D
Uczennica:] - 2008-04-30, 13:11

Ja tez należę do tych 5%. :mrgreen:
słonko - 2008-04-30, 13:38

Niop ja też, ale ja jeszcze do tych co uważają, że najlepsze lata były w podstawówce IV-VI i to jeszcze z p. Palą eh wtedy to były czasy, ale na te nie narzekam :-) :-) :-)
Uczennica:] - 2008-04-30, 13:42

nom pani Pala była najlepsza :-D
Kubon - 2008-04-30, 14:59

no nie ma czego porównywać :mrgreen:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group